Gofry od lat pozostają jednym z najbardziej dochodowych produktów w segmencie małej gastronomii. Niski koszt surowca, prostota produkcji oraz wysoka akceptacja klientów sprawiają, że są atrakcyjną pozycją zarówno w lokalach całorocznych, jak i sezonowych. Kluczowe pytanie nie brzmi jednak czy sprzedawać gofry, lecz w jakim modelu operacyjnym robić to rentownie.
Koszt produkcji a realna marża
Podstawowe składniki – mąka, jajka, mleko, cukier i tłuszcz – generują koszt jednostkowy na poziomie kilku złotych. Nawet po doliczeniu dodatków, takich jak bita śmietana, owoce czy polewy, koszt porcji rzadko przekracza 5–7 zł. Cena sprzedaży w zależności od lokalizacji wynosi od 15 do 30 zł.
Oznacza to marżę brutto sięgającą 60–80%. Oczywiście należy uwzględnić koszty pracy, energii oraz amortyzacji sprzętu, jednak przy odpowiednim wolumenie sprzedaży próg rentowności osiąga się relatywnie szybko. W lokalizacjach turystycznych inwestycja potrafi zwrócić się w jednym sezonie.
Wydajność i organizacja pracy
Opłacalność w dużej mierze zależy od tempa produkcji. Profesjonalna gofrownica gastronomiczna – https://gastroplaneta.pl/pl/c/Gofrownice-gastronomiczne/55 umożliwia wypiek jednej porcji w czasie od 2 do 4 minut, przy zachowaniu stabilnej temperatury i równomiernego zarumienienia. Modele dwupłytowe pozwalają podwoić wydajność bez zwiększania powierzchni roboczej.
Istotna jest także powtarzalność procesu. Stała temperatura i odpowiednia moc urządzenia minimalizują straty surowca oraz ograniczają liczbę reklamacji. W praktyce dobrze dobrany sprzęt skraca czas obsługi, co bezpośrednio przekłada się na większą liczbę wydanych porcji w godzinach szczytu.
Lokalizacja i sezonowość
Sprzedaż gofrów szczególnie dobrze funkcjonuje w miejscowościach nadmorskich, górskich oraz w centrach miast o dużym natężeniu ruchu pieszego. W takich punktach wysoki wolumen rekompensuje ewentualne przestoje poza sezonem.
Coraz częściej jednak gofry pojawiają się także w kawiarniach i klubokawiarniach jako produkt całoroczny. W tym modelu sprawdza się kompaktowa gofrownica do baru, która nie wymaga rozbudowanego zaplecza technologicznego, a pozwala rozszerzyć ofertę deserową bez istotnych zmian w organizacji pracy.
Inwestycja w sprzęt a zwrot
Koszt zakupu profesjonalnego urządzenia jest relatywnie niski w porównaniu z innymi segmentami gastronomii. Kluczowe jest jednak dopasowanie parametrów do planowanego obciążenia – mocy, liczby płyt oraz jakości wykonania. Sprzęt niskiej klasy szybko generuje problemy serwisowe i straty wizerunkowe.
Właściwe zaplanowanie zaplecza technologicznego oraz wybór urządzeń od sprawdzonego dostawcy pozwalają ograniczyć ryzyko i zoptymalizować koszty operacyjne. W praktyce to właśnie analiza modelu biznesowego i profesjonalne doradztwo decydują o tym, czy sprzedaż gofrów stanie się stabilnym, przewidywalnym źródłem zysku, a nie jedynie sezonową ciekawostką w menu.
Artykuł sponsorowany